Sztuka carvingu

Czy zdarzało Ci się słyszeć w dzieciństwie „Nie baw się jedzeniem!”? Możesz o tym zapomnieć. Mistrzowie carvingu z użyciem ostrego noża i nieograniczonej wyobraźni wycinają w jedzeniu fantastyczne kształty.

Lubimy, aby jedzenie oprócz smaku i zapachu miało ładny, interesujący wygląd. Co mogłoby bardziej zaostrzyć apetyt niż widok stołu ozdobionego zrobionym z dyni chińskim smokiem lub dekoracją ślubną z życzeniami dla młodej pary wyciętymi w arbuzie?

Carving, czyli sztuka rzeźbienia w owocach i warzywach w krajach azjatyckich znana jest od stuleci. Na naszym kontynencie moda na wycinanie gości dopiero od niedawna.



Dziś jest nie tylko sztuką, także dyscypliną na kulinarnych Mistrzostwach Świata i Mistrzostwach Europy. W Polsce mamy swojego mistrza carvingu, Grzegorza Gniecha. - Zainteresowanie carvingiem jest bardzo duże. Chcielibyśmy, żeby kolejni kulinarni artyści mieli łatwiejszą drogę do sukcesu, niż my - tłumaczył podczas jednego z wywiadów Mistrz Polski.

Niezła sztuka selera
Ananas, arbuz, cukinia, dynia, burak, rzepa, ogórek czy marchewka to tylko kilka owoców i warzyw, na których możesz pracować. Ich twarda, sprężysta skórka i zbity miąższ powodują, że są wdzięcznym przedmiotem rzeźbienia. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z carvingiem, sięgnij po arbuza, ogórka lub melona - są łatwiejsze w obróbce, a przy tym wyglądają bardzo efektownie. Wśród dzieł mistrzów dominują motywy roślinne, czasem zwierzęce. Nie tylko warzywo lub owoc jest bogato zdobione, dodatkowe dekoracje w postaci liści, gałązek lub innych drobnych elementów roślin także dodają uroku rzeźbom.

Zwolennicy tradycyjnego carvingu używają tylko klasycznego noża tajskiego, niezwykle ostrego i jednocześnie dość elastycznego. Ale pasjonaci tej sztuki podkreślają, że przy wycinaniu fantazyjnych kształtów najważniejszym narzędziem jest tak naprawdę wyobraźnia. Wtedy wystarczy nożyk z ostrym końcem, obieraczka do warzyw i patyczki do szaszłyków żeby wyczarować z warzyw lub owoców prawdziwe cuda.

Czytaj również